Ćwierć miliona oświeconych dyktatorów

Car Piotr Wielki obcinał bojarom brody. Kemal Atatürk dekretami nakazywał Turkom nosić europejskie garnitury. Historia zna wielu pomniejszych oświeconych dyktatorów, którzy siłą zwalczali zacofane zwyczaje i zabobony. Ducha takiej cywilizacyjnej misji z pewnością poczuło w sobie wielu z 240 tysięcy sygnatariuszy obywatelskiego projektu zmian w ustawie, ograniczającego prawa samorządów. Każdy z nich nakazuje wieśniakowi spod Hajnówki położyć ruki pa szwam i do starych, tudzież martwych drzew w Puszczy zapałać uczuciem wzniosłym i romantycznym a nie prymitywnie utylitarnym. Jak już pisałem w październiku – sukces akcji zbierania podpisów nie dziwi, tysiące rodaków skłonnych jest do popierania znacznie drastyczniejszych zmian.

Mimo szerokiego zasięgu, cała akcja nie jest jak dotąd przedmiotem większego zainteresowania i krytycznych analiz zarówno mediów jak i blogosfery, poza tym jednym komentarzem jaki znalazłem. Niechże mnie ktoś oświeci, czy historia zna podobny przypadek, kiedy radykalna pozarządowa organizacja walczy o zwiększenie uprawnień… Rządu?

Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że większość sygnatariuszy nie za bardzo wiedziała, pod czym dokładnie się podpisuje. Rzeczywistość zgotowała im zresztą – zaraz po zaniesieniu kartonów z podpisami do Sejmu – drastyczną niespodziankę. Coś jakby zwrot akcji z taniego horroru klasy B, kiedy wiejska nauczycielka zmienia się w drapieżne monstrum i pożera swoich wychowanków. Okazało się że ten sam Pan Minister i Państwowa Rada Ochrony Przyrody, o których większe przywileje wolontariusze heroicznie walczą, podpisali zgodę na odstrzał kilkudziesięciu łosi na bagnach biebrzańskich.

Tak czy owak, zebranie podpisów zostało odtrąbione jako wielki sukces i dowód świadomości ekologicznej obywateli. Jest to akcja bez precedensu i cieszy fakt powszechnej wrażliwości na los dzikiej przyrody. Rodzi jednak wiele intrygujących pytań. Ćwierć miliona głosów i idące za tym 1,5% poparcia zdobyła podczas ostatnich wyborów do Sejmu Samoobrona. Jako że komisje wyborcze są wszędzie a nie tylko – jak wolontariusze Greenpeace – w niewielu punktach, łatwo skalkulować, że owa mega-świadomość powinna się przełożyć w wyborach powszechnych na co najmniej kilkuprocentowe poparcie dla partii głoszącej ekologiczny program. Takiej, która zdolna byłaby wejść do parlamentu, obsadzić ministerialne stanowiska i zgłaszać projekty legislacyjne bezpośrednio. Bez angażowania setek godzin społecznej pracy i zużywania tony papieru na podpisy.

Tymczasem działająca Partia Zielonych to jakieś nic nie znaczące, kanapowe ugrupowanie, którego poziom poparcia mierzony jest w ułamkach procenta. Członkowstwo w organizacjach, co wykazałem na przykładzie OTOP-u – jest niższe niż przed laty. Albo więc owe tysiące podpisów nie są żadnym aktem wyższej świadomości, tylko zwykłą chęcią zrobienia na złość rządzącym (ekologia jako pretekst do walki z władzą – to już przerabialiśmy w latach 80-tych), albo partie i organizacje kompletnie nie dorastają do dzisiejszych realiów.

Na te i inne pytania postaram się poszukać odpowiedzi. Po załatwieniu pilnych spraw służbowych mam teraz na to trochę więcej czasu. W styczniu spędzę wiele dni w Warszawie i w Białowieży, można spodziewać się ode mnie dociekliwych pytań. Zanim je zadam, proszę – niech panowie Wajrak, Cyglicki, Chylarecki i inni aktywiści zapoznają się z definicją słowa watchdog – przedsięwzięcia o charakterze strażniczym, którego celem jest monitoring działań organów publicznych. Przez kilka ostatnich tygodni, odkąd uruchomiłem bloga, spotykałem się na wielu forach z floodem wyzwisk, próbami wyśmiania i dezawuowania nie tyle meritum zarzutów, co samego faktu że ośmieliłem się podjąć tej inicjatywy. Ci, którzy tak często wycierają sobie usta sloganem „społeczeństwo obywatelskie” powinni wiedzieć, że nie jest ono ciastem, z którego wybiera się same rodzynki.

2 Komentarze

  1. super strona
    przeczytałem koment na gazecie

    proszę wiecej sie promować i pisać

    na forum olsztyn.gazeta.pl

    tam to oszołomstwo dziennikarzy z GW

    brawo!

    z

  2. super strona
    przeczytałem koment na gazecie

    proszę wiecej sie promować i pisać

    na forum olsztyn.gazeta.pl

    tam to oszołomstwo dziennikarzy z GW

    brawo!

    z

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.